Na Podhalu śnieg potrafi leżeć od listopada do kwietnia — i to nie po kilka centymetrów. Dla dachów płaskich i wielkopowierzchniowych to realne obciążenie, a za stan obiektu odpowiada jego właściciel lub zarządca.

Dlaczego śnieg na dachu to problem

Świeży puch jest lekki, ale śnieg zalegający zmienia właściwości: osiada, nasiąka wodą i zamienia się w ciężką, zlodowaciałą masę. Ta sama warstwa może z tygodnia na tydzień ważyć kilka razy więcej. Najbardziej narażone są:

  • dachy płaskie i o małym spadku — śnieg nie zsuwa się sam,
  • hale o dużych rozpiętościach — konstrukcja pracuje na granicy projektowanych obciążeń,
  • miejsca zacienione i zsypy przy attykach — tam śnieg kumuluje się najdłużej,
  • okapy i krawędzie — nawisy i sople zagrażają ludziom przy budynku.

Sygnały, że czas działać

Nie czekaj na skrzypienie konstrukcji. Reaguj, gdy: warstwa śniegu wyraźnie urosła po kolejnych opadach, na dachu pojawiła się warstwa lodu pod śniegiem, nad wejściami wiszą nawisy albo obiekt przeszedł już w sezonie odwilż i ponowne mrozy.

Wielu zarządców umawia odśnieżanie dachu profilaktycznie — po każdym większym opadzie — zamiast mierzyć grubość warstwy i ryzykować.

Jak wygląda bezpieczne odśnieżanie dachu

Odśnieżanie dachu to praca na wysokości, w zimowych warunkach, często nad ludźmi i zaparkowanymi autami. Dlatego prowadzi się je:

  1. Z kosza lub platformy roboczej ładowarki teleskopowej — tam, gdzie maszyna ma dojazd.
  2. Technikami alpinistycznymi — tam, gdzie sprzęt nie wjedzie albo dach ma skomplikowaną geometrię.
  3. Zawsze z wygrodzeniem strefy zrzutu i zabezpieczeniem pracowników.

Zrzucony śnieg trzeba jeszcze zagospodarować — przy większych obiektach warto od razu umówić jego wywóz albo odgarnięcie sprzętem.

Co przygotować, zamawiając usługę

Wystarczy kilka informacji: rodzaj i przybliżona powierzchnia dachu, wysokość budynku, możliwość dojazdu maszyny oraz zdjęcia obiektu. Na tej podstawie da się dobrać metodę i przygotować wycenę.